Oświata
Oświata to porażka samorządu
Samorządowcy ze wszystkich organizacji samorządowych przygotowali zestaw zmian w prawie oświatowym i finansowym. Proponują m.in. objęcie Kartą Nauczyciela tylko tzw. nauczycieli tablicowych, zwiększenie pensum, wypłacanie pedagogom pensji "z dołu", ewidencjonowanie 40-godzinnego czasu pracy oraz likwidację dodatków uzupełniających.
Środowisko samorządowe już od dawna nie było tak zjednoczone jak dzisiaj. Niestety, to wcale nie jest dobra wiadomość, ponieważ zmusiła je do tego sytuacja, z jednej strony, związana z oświatą, a z drugiej, z finansami samorządowymi.
Od kilku lat na gminy i powiaty nakładane są coraz to nowsze zadania, bez zabezpieczenia odpowiedniego ich finansowania. Samorządy niejednokrotnie zwracały się do rządzących z prośbą o reakcję, a także o traktowanie strony samorządowej - choćby podczas pracy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego - jako partnera, a nie jedynie wykonującego polecenia. Na uwagi i propozycje samorządowców nie było odzewu, widać to głównie po zachowaniu Ministerstwa Finansów, które w ciągu pięciu lat spotkało się z lokalnymi włodarzami tylko dwa razy. W taki sposób dialogu i kompromisu nie da się zbudować.
We wspólnocie siła
Jedyną szansą na pokazanie swojego stanowiska jest droga obywatelskiego zjednoczenia całego środowiska i konkretnych projektów ustaw. Debatę samorządowców na dużą skalę organizowały wspólnie korporacje samorządowe: Związek Miast Polskich, Związek Gmin Wiejskich RP, Unia Metropolii Polskich, Unia Miasteczek Polskich oraz Związek Powiatów Polskich. 26 i 27 września br. zjechało do Warszawy około tysiąca samorządowców na Samorządowy Kongres Oświaty. Spotkanie odbyło się pod hasłem "Żądamy lepszej oświaty". - Spotkaliśmy się tu dziś, bo żądamy lepszej oświaty - mówił, otwierając Kongres, Mariusz Poznański, prezes ZGW RP. - O ile wcześniej mogliśmy dofinansowywać szkoły, o tyle obecnie ograniczenia budżetowe narzucone przez ministra finansów uniemożliwiają nam dokładanie do edukacji. Sytuacja staje się dramatyczna.

