Trudne do zrealizowania strategie w ochronie zdrowia
Koniec i początek roku to od kilku lat wyjątkowy moment w służbie zdrowia. Szpitale i przychodnie negocjują i podpisują (lub nie) kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jaki jest obraz opieki zdrowotnej w Polsce? Na to pytanie odpowiedzi szuka liczne grono ekspertów, a samorządowcy muszą codziennie mierzyć się z trudną sytuacją szpitali i przychodni.
Ostatnie tygodnie to wysyp negatywnych wiadomości z zakresu zdrowia. Mamy przypadki śmierci noworodków w szpitalu we Włocławku, lekarzy pracujących na kilku etatach, ministra zdrowia, który po raz trzeci pozostał na stanowisku po głosowaniu nad wotum nieufności. Gdzie leży problem polskiej służby zdrowia? Dlaczego tak często zawodzi czynnik ludzki? To część pytań, jakie postawił sobie zespół ekspertów PwC oraz spółki "Dane i analizy", który po raz pierwszy w Polsce opracował Krajowy Indeks Sprawności Ochrony Zdrowia. Jak się okazuje, nie wszystko jest złe.
Indeks prawdę ci powie
Intencją twórców indeksu było zbadanie rzeczywistej skuteczności polskiego systemu ochrony zdrowia oraz pozyskania mierzalnych i możliwych do porównania wskaźników, na bazie których rozpocznie się dyskusja nad funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia. Indeks uwzględnia 44 wskaźniki, a przez system wag określa skuteczność ochrony zdrowia w trzech obszarach, tzw. osiach: poprawy stanu zdrowia mieszkańców, gospodarki finansowej oraz jakości konsumenckiej opieki zdrowotnej. Według tych mierników eksperci wyliczyli, że najlepszy wynik w zakresie poprawy stanu zdrowia osiągnięto w woj. zachodniopomorskim (185 pkt) oraz woj. pomorskim i mazowieckim (182 i 175 pkt). Kolejne cztery województwa: warmińsko-mazurskie, lubuskie, wielkopolskie i podlaskie nie pozostają daleko w tyle za trójką liderów. Najsłabiej wypadły województwa kujawsko-pomorskie i łódzkie z wartościami odpowiednio 109 i 112 pkt.

