Wszyscy jesteśmy imigrantami
Jednym ze sposobów na rozwiązanie problemów demograficznych Polski jest polityka migracyjna, jednak nasze władze nerwowo reagują na solidarność z krajami UE w sprawie uchodźców z Afryki czy Syrii. Może warto wybrać się do Muzeum Emigracji w Gdyni i zobaczyć losy Polaków poszukujących domu za granicą.
Od kilku miesięcy na południe Europy przybywają setki tysięcy imigrantów. Wielu z afrykańskich uchodźców próbuje przedostać się przez Morze Śródziemne w łodziach przemytników. Są one przepełnione i często dochodzi do zatonięć jednostek, w których giną setki ludzi. Tylko w czerwcu br. na Morzu Śródziemnym zginęło ponad tysiąc osób. Europejscy przywódcy próbują poradzić sobie z tą trudną sytuacją i rozłożyć odpowiedzialność za los uchodźców na całą Wspólnotę, ale na razie działania te nie przynoszą żadnych rezultatów. Według dotychczasowych planów, do Polski miałoby przyjechać ok. 2,6 tys. osób.
Polska nie najgorsza rzeczywistość
18 czerwca br. zaprezentowano wyniki tegorocznej edycji MIPEX, który mierzy otwartość polityk migracyjnych w krajach Unii Europejskiej (ale również w USA, Kanadzie, Australii czy Japonii). Wynika z niego, że Polska nadal tworzy przed migrantami więcej barier niż możliwości w dostępie do podstawowych sfer życia publicznego, takich jak edukacja, rynek pracy, służba zdrowia czy obywatelstwo.

