Samorządy wspierają energetykę obywatelską
Nie wyobrażamy sobie życia bez prądu i ciepła. Włączamy światło lub podkręcamy kurek przy kaloryferze, nie zdając sobie sprawy, że jesteśmy biernymi konsumentami energii wyprodukowanej przez koncerny energetyczne i przesłanej do domu lub miejsca pracy. Nie mamy większego wpływu na cenę ani na jakość tej energii. Rozwój energetyki obywatelskiej może zmienić ten stan rzeczy.
Dzięki odpowiednim regulacjom i systemom wsparcia, osoby prywatne, instytucje, organizacje oraz przedsiębiorstwa z branży energetycznej i nie tylko mogłyby brać czynny udział w produkcji energii odnawialnej i jej przesyle, efektywnie nią zarządzać i czerpać z tego zyski.
- Energetyka obywatelska od lat prężnie rozwija się w takich krajach, jak Belgia, Holandia czy Wielka Brytania. Ostatnio również w Niemczech i Czechach. W Polsce budowa rozproszonego systemu energetycznego dopiero się rozpoczyna. W nieodległej przyszłości może jednak stanowić znaczące uzupełnienie tej wielkiej zawodowej energetyki, ponieważ Unia Europejska narzuciła elektrowniom węglowym bardzo ostre warunki emisyjne, które będą obowiązywały już od 2016 roku. A to oznacza, że część z nich może wypaść z systemu - mówi Tadeusz Karczmarczyk, prezes Stowarzyszenia Elektryków Polskich Oddział Lublin.


