wywiad
Rosjanie nie chcą wojny
Proshin: W tej chwili demonstrują już nawet rosyjskie babuszki. Kilka dni zajęło, by zrozumiały, co naprawdę dzieje się w Ukrainie

fot. mat. prasowe
Niki Proshin – bloger z Sankt Petersburga. Prowadzi kanał na YouTubie, na którym opowiada o życiu w Rosji
Od czwartku w Rosji trwają protesty przeciwko wojnie, którą prezydent Władimir Putin prowadzi w Ukrainie. Dlaczego zdecydowałeś się w nich uczestniczyć?
Chodzę na nie, żeby transmitować je w internecie i pokazywać ludziom, co się naprawdę dzieje. Również tym za granicą, którzy wrzucają wszystkich Rosjan do jednego worka. To nie jest tak, że wszyscy popierają działania przeciwko Ukrainie. Postanowiłem wykorzystać moje największe źródło dochodów, czyli media społecznościowe, by inni mogli zobaczyć skalę demonstracji w Sankt Petersburgu. Byłem tam w czwartek, piątek i poniedziałek. Muszę jednocześnie zaznaczyć, że zawsze stoję z boku. Nie chcę narażać się na aresztowanie.



