handel
Ostrożne ciosy w surowce Kremla
Zatrzymanie importu rosyjskiej ropy i gazu to dla Europy nadal ostateczność

Każdego dnia do Europy płynie gaz o wartości setek milionów euro. Jak wynika z danych operatorów, pod koniec minionego tygodnia przesył rosyjskiego surowca był nawet większy niż przed atakiem Rosji na Ukrainę. Prawdopodobnie wynika to ze zwiększonych nominacji, czyli zapotrzebowania na surowiec zgłaszanego przez odbiorców w ramach mechanizmów kontraktowych. Kupujący obawiają się dalszych zawirowań na rynku wywołanych przez wojnę. Przesył biegnącym przez Białoruś i Polskę gazociągiem jamalskim oraz bałtyckim Nord Stream 1 był kontynuowany także w poniedziałek, a więc już po uruchomieniu najnowszych sankcji na Rosję, które teoretycznie mogły utrudnić rozliczenia za handel surowcami energetycznymi. Prawdopodobnie w przepisach sankcyjnych pozostawiono jednak furtki, które umożliwiają realizowanie opłat za surowce.



