rozmowa
Żaden diabełek nie wyskoczy z pudełka
Bończa-Tomaszewski: Ewentualna „wojna w eterze” to poważna sprawa, musimy działać racjonalnie, w oparciu o fakty, a nie emocje

Budowa telekomunikacyjnej sieci łączności specjalnej – dla służb mundurowych, ratunkowych i innych jednostek sektora publicznego – w paśmie 700 MHz jest jeszcze możliwa czy wojna pogrzebała te plany? Bo na dogadanie się z Rosją, żeby nie zakłócała tych częstotliwości, nie ma już teraz szans.
Przeznaczenie tego zakresu pasma na rzecz 5G wynika z ustaleń ITU (Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny, jedna z organizacji wyspecjalizowanych ONZ – red.). Unia Europejska je poparła. Polska nie może się z tego układu wyłamać i przeznaczyć tych częstotliwości na coś innego, bo zakłócalibyśmy inne kraje. Pasmo jest takim samym dobrem jak surowce naturalne. Żadne państwo nie pozwoli drugiemu podbierać sobie ropy albo łowić na jego wodach terytorialnych. I kontekst wojenny na Ukrainie niczego tutaj nie zmienia. Oczywiście Federacja Rosyjska czy Białoruś mogą zakłócać za pomocą swoich systemów radiolokacyjnych pasmo 700 MHz – ale to jest działanie nielegalne.




