transport
Taniej w czwartek, drożej w piątek
Wzorem tanich linii lotniczych czy Flixbusa przewoźnik kolejowy wprowadza dynamiczną taryfę, w której cena biletu zależy od popytu. Celem jest m.in. wypełnienie pociągów, które wożą powietrze

Zmiana, która wchodzi dziś w życie, dotyczy dawnych pociągów pośpiesznych, czyli ekonomicznych połączeń kategorii TLK i IC. PKP Intercity ma ich najwięcej. W skrócie – polega na tym, że dotychczasowy system zniżek zostanie zastąpiony innym, opartym na całkiem odmiennych zasadach. Po pierwsze – znika oferta „Wcześniej”, która gwarantowała podróżnemu, że przy kupowaniu biletu z wyprzedzeniem zawsze będzie miał określoną zniżkę. Przykładowo: do trzech tygodni przed odjazdem za podróż można było zapłacić o 45 proc. mniej.




