Sama umowa już nie wystarczy. Dla PIP będzie się liczyć to, jak wygląda współpraca w praktyce
Sławomir Paruch: Równie ważna jak dokumentacja będzie rzeczywistość. Im więcej realnych różnic między pracownikami a zatrudnionymi na B2B, tym większa szansa obrony przed reklasyfikacją. To nierówne traktowanie jest tutaj wręcz pożądane, bo stanowi dowód na brak cech stosunku pracy
Za niespełna sześć tygodni – 8 lipca – wejdzie w życie nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Ostateczna wersja przepisów różni się jednak od pierwotnej propozycji. Co zostało z początkowo planowanych regulacji?

Sławomir Paruch, radca prawny, partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
Sławomir Paruch, radca prawny, partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz

Bartosz Tomanek, adwokat, partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
Bartosz Tomanek, adwokat, partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
Rzeczywiście, projekt przeszedł istotne modyfikacje i finalna wersja jest mniej radykalna. Nie oznacza to jednak, że firmy zatrudniające osoby na umowach cywilnoprawnych czy w modelu B2B mogą teraz odetchnąć z ulgą. PIP zapowiada już kontrole, więc pracodawcy muszą być na nie przygotowani. Czas na spokojne wdrożenie zmian właściwie już minął.




