sport
Polityka Trumpa uderza w mundial

W czwartek ruszają piłkarskie mistrzostwa świata, największe i najdroższe w historii. Tradycyjnie już nie brakuje kontrowersji. Tym razem dotyczą one zwłaszcza restrykcyjnej polityki migracyjnej Stanów Zjednoczonych, oprócz Kanady i Meksyku jednego z gospodarzy imprezy. Urzędnicy nie wpuścili do USA sędziego z Somalii, którego w odpowiedzi FIFA skreśliła z listy arbitrów. Problemy wizowe mają przedstawiciele federacji Iranu, która ze względu na napięcia związane z wojną na Bliskim Wschodzie musiała już przenieść swoją bazę do meksykańskiej Tijuany, choć mecze będzie rozgrywać w USA. Donald Trump zachłysnął się ideą przeprowadzenia mundialu jeszcze w trakcie swojej pierwszej kadencji. Krajom, które głosowałyby na konkurencyjne kandydatury, groził rozluźnieniem współpracy. Także wtedy zaprzyjaźnił się z szefem światowej piłki Giannim Infantino, który odwdzięcza mu się nadspodziewaną pobłażliwością i licznymi prezentami w rodzaju utworzonej




