nieruchomości
Walka o słupy, czyli czego nie mówią kancelarie odszkodowawcze
Kilkaset tysięcy za słup na działce? Po wyroku TK kancelarie kuszą wizją uzyskania odszkodowania, ale takie kwoty uzyskują tylko nieliczni, a pułapek jest dużo
Kancelarie odszkodowawcze chcą dziś zarabiać nie tylko na sporach o kredyty frankowe i sankcję kredytu darmowego. Nowym źródłem biznesu stają się roszczenia dotyczące słupów energetycznych, sieci przesyłowych i rurociągów znajdujących się na prywatnych działkach.
Szansę na kolejne pieniądze kancelarie widzą w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2025 r. (P 10/16), który otwiera właścicielom nieruchomości drogę do dochodzenia roszczeń za infrastrukturę przesyłową znajdującą się na ich działkach od dziesięcioleci. Doradcy przekonują, że mogą to być szybkie i łatwe pieniądze – ale to nieprawda. Takie sprawy nie są proste ani krótkie. Wysokie odszkodowania otrzymuje tylko niewielka część właścicieli. Nie ma też możliwości automatycznego wznowienia zakończonych postępowań na podstawie samego wyroku TK ani powoływania się na to orzeczenie, ponieważ nie zostało ono opublikowane.




