analiza
Wina przez oskarżenie, czyli grzech ciężki wymiaru sprawiedliwości
„Listy do młodego prawnika” Alana Dershowitza, wybitnego adwokata i emerytowanego profesora Harvardu, przeczytałem po raz pierwszy w 2020 r. Zaskoczyły mnie nie tylko trafność wskazówek i jasność, z jaką każda myśl została wyrażona, lecz także odwaga autora, by otwarcie mówić o kłopotliwych zjawiskach w wymiarze sprawiedliwości.
Ponad wszystko uderzył mnie jednak uniwersalny charakter spostrzeżeń Dershowitza, które w dużej mierze okazują się trafne także w odniesieniu do naszego rodzimego systemu prawnego. Niezwłocznie zacząłem dzielić się paletą idei autora „Listów...” z moimi studentami. Że pasja może być elementem adwokackiego warsztatu. Że większość spraw klientów trafiających do adwokata potrafi być ciekawa, jeśli zaczniemy o nich dostatecznie intensywnie myśleć. Że nie warto podążać za radami spod sztancy, bo prawdziwie użyteczne rady muszą być skrojone na miarę. Że warto wypracować sobie wewnętrzne kryteria oceny własnej pracy i być dla siebie surowym, zwłaszcza po wygranej, kiedy nikt nie jest wobec nas krytyczny. I że warto być uczciwym, nawet jeśli pokusa, by postąpić nieuczciwie, jest silna. Cieszę się, że od zeszłego roku, dzięki tłumaczeniu Wojciecha Bergiera i Juliana Bąkowskiego, polski czytelnik może zapoznać się z tą książką w ojczystym języku.




