Data zawarcia umowy o roboty budowlane decyduje o odpowiedzialności inwestora za zapłatę podwykonawcy
Do sądów wciąż trafiają sprawy, w których podwykonawcy domagają się zapłaty wynagrodzenia bezpośrednio od inwestorów, powołując się na samą obecność na budowie, udział w naradach czy orzeczenia wydane na gruncie poprzedniego stanu prawnego. Tymczasem kluczowe jest nie to, co działo się na placu budowy, lecz data zawarcia umowy o roboty budowlane. To ona przesądza o tym, czy odpowiedzialność inwestora może być oparta na dorozumianej zgodzie, czy wyłącznie na spełnieniu ściśle określonych wymogów formalnych.
Artykuł 647 kodeksu cywilnego od wielu lat odgrywa kluczową rolę w przypadku umów o roboty budowlane, ponieważ określa zasady solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Choć przez wiele lat ukształtowało się jednolite orzecznictwo odnoszące się do wyrażenia przez inwestora zgody na prowadzenie prac przez podwykonawcę, to nowelizacja przywołanego przepisu, która weszła w życie 1 czerwca 2017 r., odwróciła dotychczasowe zasady do góry nogami. Zmieniła bowiem mechanizm powstawania odpowiedzialności solidarnej inwestora, eliminując dotychczasową konstrukcję zgody – w tym zgody domniemanej – i wprowadziła w jej miejsce formalne wymogi zgłoszenia podwykonawcy inwestorowi w formie pisemnej pod rygorem nieważności. I choć minęło już kilka lat od wejścia w życie noweli, to w praktyce nadal pojawiają się roszczenia podwykonawców kierowane przeciwko inwestorom w oparciu o argumentację charakterystyczną dla poprzedniego stanu prawnego, co wymaga uporządkowania podstaw materialnoprawnych tych żądań.




