Leasing w rachunkowości – gdzie łatwo o pomyłkę
To jeden z obszarów, w którym najczęściej pojawiają się wątpliwości. Błędy wynikają przede wszystkim z przyjmowania uproszczeń i pomijania analizy treści umów
Spółki często przyjmują uproszczone podejście do rozliczania leasingu, które nie znajduje oparcia w przepisach rachunkowości. W efekcie błędnie ustalają okres leasingu, niewłaściwie klasyfikują umowy lub nieprawidłowo ujmują przychody i koszty.
Problemy pojawiają się już na etapie interpretacji zapisów umownych oraz oceny, czy spełnione są przesłanki wynikające z ustawy o rachunkowości i krajowych standardów. W praktyce zdarza się także bezrefleksyjne stosowanie przyjętych schematów lub przenoszenie rozwiązań podatkowych do ksiąg rachunkowych. Często pomijana jest przy tym analiza treści ekonomicznej transakcji, która ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego ujęcia zdarzeń w księgach.
Nieprawidłowości w tym obszarze wpływają nie tylko na prezentację aktywów i zobowiązań, ale również na wynik finansowy oraz wskaźniki oceny sytuacji jednostki.
Pokazujemy, gdzie w praktyce najczęściej dochodzi do pomyłek i jakie są ich skutki dla sprawozdania. ©℗
Podstawa prawna:
ustawa z 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 120; ost.zm. Dz.U. z 2026 r. poz. 333)
Błąd 1: Ryzyko manipulacji sumą bilansową
Stan faktyczny
Spółka stosuje Międzynarodowe Standardy Rachunkowości/Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej. Wynajmuje powierzchnię biurową na podstawie umowy zawartej na czas nieokreślony z sześciomiesięcznym okresem wypowiedzenia. Spółka poniosła nakłady na adaptację biura (tzw. fit-out) o wartości 300 tys. zł. Przyjęto, że okres ekonomicznej użyteczności tych nakładów wynosi 10 lat i w takim czasie są one amortyzowane.





