W stronę samorządu menedżerskiego?
Sejm o bezpośrednim wyborze wójtów i burmistrzów
W stronę samorządu menedżerskiego?
Sejm o bezpośrednim wyborze wójtów i burmistrzów
Jak wzmocnić władzę wykonawczą, a zarazem nie naruszyć systemu demokratycznego w ten sposób dylemat, przed którym stoi parlament, syntetycznie ujął Jerzy Mazurek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Ireneusz Walencik
Drugie stwierdzenie trafnie ujmujące przebieg poselskiej debaty o zmianach w ustroju samorządowym padło z ust posła Roberta Smolenia, byłego ministra w Kancelarii Prezydenta odpowiedzialnego za sprawy samorządu: Rozpoczynamy marsz od systemu samorządu obywatelskiego w stronę systemu samorządu menedżerskiego. Projekty PO i SLD w innym miejscu tej drogi się zatrzymują powiedział.
Projekty lewicy referował Witold Gintowt-Dziewałtowski. Przesunięcie wyborów z jesieni na wiosnę motywował potrzebą przywrócenia terminu stosowanego przed reformą administracji. Kadencja organów samorządowych powinna rozpoczynać się na wiosnę po to, aby mogły one spokojnie przygotowywać budżety, a jesienią prace nad nimi są już mocno zaawansowane tłumaczył sprawozdawca. Postulat zmniejszenia okręgów wyborczych wynika zaś z ograniczenia liczebności rad, zarówno ubiegłorocznego, jak i zakładanego w przedstawionych projektach. Argumentował, że pozostawienie dotychczasowych okręgów pozbawiłoby możliwości wyboru do rad reprezentantów wszystkich sołectw, co osłabiłoby demokratyzm wyborów. Natomiast wprowadzony wiosną 2001 r. system ustalania wyników wyborów według metody St. Lague utrudni, zdaniem projektodawców z SLD, wyłonienie trwałej większości w radzie gminy. Poseł Gintowt-Dziewałtowski stwierdził też, że wprowadzenie bezpośredniego wyboru wójtów w gminach do 20 tys. mieszkańców jest kompromisową próbą pilotażu nowego rozwiązania ustrojowego, które ma wzmocnić pozycję szefa zarządu i ograniczyć jego zależność od politycznego układu sił w radzie. Zmniejszenie zaś liczebności rad pozwoli obniżyć koszty działania samorządu, według szacunkowych wyliczeń o ok. 100 mln zł rocznie.
