Gazeta Samorządu i Administracji 26/2005 z 19.12.2005, str. 46
Data publikacji: 26.06.2018
Kobiety w samorządach
Skuteczność zarządzania nie zależy od płci
Znani z polityki równości Szwedzi mówią, że rezygnując z powierzania ważnych funkcji kobietom, pozbawiamy się w życiu publicznym sposobu myślenia charakterystycznego dla połowy społeczeństwa. I mają rację.
Nieco ponad połowę naszego społeczeństwa stanowią kobiety. Mimo że są wykształcone nie gorzej od mężczyzn, na stanowiskach decyzyjnych, także w samorządzie, jest ich niewiele. Stanowią tylko 17,8 proc. radnych (średnia dla wszystkich ogniw samorządu terytorialnego) i zaledwie 6,3 proc. wśród wójtów, burmistrzów i prezydentów. To z jednej strony rażąca dysproporcja, z drugiej fakt, który być może nie powinien dziwić w kontekście stereotypów przedstawiających kobietę przede wszystkim w otoczeniu gospodarstwa domowego.
Ile kobiet w samorządzie?
Obecnie, najwięcej kobiet zasiada w radach gmin - nieco ponad 18 proc., następnie w radach powiatów - prawie 16 proc., natomiast najmniej kobiet pracuje w sejmikach województw - trochę powyżej 14 proc. Choć to niewiele, to i tak więcej niż w poprzednich kadencjach, bowiem liczba wybieranych kobiet w kolejnych wyborach wzrasta (poza tym, według ekspertów, najwięcej kobiet na decyzyjnych stanowiskach to osoby, których funkcja pochodzi z wyboru, a nie z nominacji). Jedynie w 1994 r. statystyki te były podobne do tych z ostatnich wyborów samorządowych - radne stanowiły wówczas 17, 8 proc. Natomiast w 1998 r. wśród wszystkich osób wybranych do rad było ich 15,7 proc., a w 1990 r. tylko 11 proc.
