Opłaca się partnerstwo w unijnych projektach społecznych
Rozmowa z Jerzym Kwiecińskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego
l W latach 2007-2013 aż 70 proc. środków przeznaczonych dla Polski z Europejskiego Funduszu Społecznego, czyli ok. 6,6 mld euro, otrzymają samorządy na zadania z zakresu rynku pracy, integracji społecznej, edukacji i rozwijania przedsiębiorczości. Co to w praktyce oznacza?
- Z pewnością ogromne wyzwanie. Jeśli zostanie podjęte - oznacza również ogromne korzyści dla regionalnej i lokalnej gospodarki, a także przyczynianie się do wzmacniania spójności regionalnej w kolejnych latach.
Trzeba pamiętać, że decyzja rządu o silnej decentralizacji zarządzania funduszami w nadchodzącej perspektywie finansowej, w tym o podziale środków z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS), które w całości będą dystrybuowane za pośrednictwem Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (ok. 30 proc. dla poziomu "centralnego" i ok. 70 proc. dla regionalnego), była jedną z najpoważniejszych decyzji dla systemu wdrażania funduszy unijnych w latach 2007-2013.
Mimo wątpliwości Komisji Europejskiej, jesteśmy absolutnie przekonani, że województwa poradzą sobie z zarządzaniem tak dużymi środkami, zwłaszcza że niektóre struktury regionalne - przede wszystkim urzędy pracy, agencje i fundacje rozwoju regionalnego są już w dużej mierze do tego przygotowane. Przewidziane jest przy tym wzmacnianie instytucji - zarówno pośredniczących, wdrażających, jak i niektórych projektodawców. Na ten cel przeznaczono owe 30 proc. środków z EFS stanowiących komponent "centralny". Ponadto konstrukcja Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki bezsprzecznie jest odpowiedzią na wyzwania, jakie stawia przed państwami członkowskimi Strategia Lizbońska. Rozwój zasobów ludzkich jest bowiem bardzo istotnym czynnikiem spójności regionalnej.
