GIEŁDA POMYSŁÓW
Nowoczesne sposoby na bezpieczną szkołę
JERZY TOMZIK,
dyrektor Miejskiego Zespołu Szkół nr 1 w Będzinie
- Wejście do naszej szkoły dla nauczycieli i uczniów wiąże się z użyciem w tym celu imiennych kart magnetycznych, które rejestrują każde wejście i wyjście. Ponieważ nasza szkoła należy do dużych, kontrola i zapewnienie bezpieczeństwa wymagały zaangażowania dodatkowych osób. Nie zawsze było to możliwe. Jesteśmy zespołem szkół, czyli podstawówka i gimnazjum, w jednym miejscu. Kwestia ograniczenia wagarowania, spóźniania się, a także przebywania osób spoza szkoły, są tu szczególnie istotne. Wprowadzanie systemu identyfikacji poprawiło bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne szkoły.
Same identyfikatory są bardzo podobne do legitymacji. Jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko ucznia czy pracownika szkoły, kod kreskowy indywidualny dla każdego.
Przy wejściu do placówki należy przyłożyć kartę do czytnika, który potwierdza wejście do szkoły, a następnie wychodząc, potwierdza jej opuszczenie. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie w sytuacjach stresowych, gdy uczeń nie dotrze do szkoły lub gdy wyjdzie z niej i nie dotrze do domu. Możemy szybko sprawdzić, ile czasu był w szkole i o której z niej wyszedł. Raz na miesiąc drukujemy raporty, które służą wychowawcom, a także rodzicom do rozliczenia obecności uczniów w szkole.
System identyfikatorów to nic innego jak program komputerowy. Dodatkowo rozszerzyliśmy jego zakres o sprawdzanie kolejności korzystania ze stołówki szkolnej. Ponieważ dziennie wydajemy ok. 250 obiadów, trudno było sprawdzić, czy uczeń już zjadł posiłek i czy zapłacił za niego. Program komputerowy reguluje wejście na stołówkę, przez co ułatwia pracę szkolnej księgowej, która ma gotowe dane dotyczące wszystkich wydanych posiłków i nie musi już prowadzić ewidencji w zeszycie. Teraz nad wszystkim czuwa czytnik, który wyświetla stan faktyczny.
Jesteśmy w trakcie objęcia systemem identyfikacji również biblioteki. Program komputerowy został poszerzony o rejestr książek i obecnie trwa wprowadzenie danych. Teraz bez trudu będzie można sprawdzić, ile książek jest wypożyczonych i kiedy zostaną zwrócone.
Muszę podkreślić, że zastosowanie systemu kart magnetycznych sfinansowaliśmy z zasobów własnych szkoły, który wyniósł około dwóch tysięcy zł.
PROBLEM
Zapanowanie nad bezpieczeństwem w dużej placówce jest bardzo trudne.

