ZAMÓWIENIA PUBLICZNE
Główny cel to odformalizowanie "otwartych" procedur zamówień publicznych
Nowe regulacje wprowadzone do systemu zamówień publicznych mają doprowadzić do skrócenia okresu od momentu ogłoszenia o przetargu do podpisania umowy. Aby to osiągnąć, wprowadzono m.in. nowe terminy składania ofert, zlikwidowano możliwość protestu, a także ujednolicono termin zadawania pytań zamawiającemu.
Rozmowa z Jackiem Sadowym, Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych
Koniec roku 2009 przyniósł dwie nowelizacje ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych. Jak scharakteryzowałby Pan wprowadzone zmiany?
- Mamy dwie nowelizacje Prawa zamówień publicznych. Pierwsza z 5 listopada 2009 r. nazwana jest "antykryzysową", a z 2 grudnia 2009 r. to "duża nowelizacja".
Pierwsza jest istotna ze względu na to, że pozwala zwiększyć konkurencyjność postępowań o zamówienie publiczne oraz ogranicza koszty związane z udziałem wykonawców w postępowaniu o zamówienie publiczne.
Druga nowelizacja obowiązuje do 29 stycznia br. i jest równie istotna, ponieważ głównym jej celem jest dostosowanie prawa polskiego do unijnego w zakresie środków odwoławczych. Na spotkaniu w styczniu br. grupy roboczej z przedstawicielami Komisji Europejskiej usłyszeliśmy, że należymy do jednego z pięciu państw członkowskich, które notyfikowało pełne wdrożenie dyrektywy odwoławczej. Jesteśmy więc w czołówce i nie ukrywam z tego powodu szczególnej satysfakcji. Warto przy tym podkreślić, iż mieliśmy na implementację dyrektywy odwoławczej mniej czasu, albowiem w roku 2008 byliśmy pochłonięci pracami nad usunięciem rozbieżności prawa krajowego z normami wspólnotowymi.


