GIEŁDA POMYSŁÓW
Lubelskie pomaga rolnikom w zmianie profilu produkcji

SŁAWOMIR STRUSKI dyrektor Departamentu Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie
- Na Lubelszczyźnie jest wielu hodowców bydła, którzy nie są w stanie czerpać zysku z produkcji i sprzedaży mleka. Żeby produkcja mleka mogła stanowić stałe źródło utrzymania hodowcy, powinien on mieć w stadzie przynajmniej 10 krów. W przypadku mniejszej liczby hodowla bydła na mleko raczej jest skazana na niepowodzenie. Normy sanitarne stawiane przez Unię Europejską hodowcom bydła mlecznego są bardzo surowe i żeby im sprostać, należy sporo zainwestować w specjalistyczne urządzenia itp.
Nie każdego rolnika stać na takie inwestycje. Ale nie można tych mniejszych hodowców zostawiać samym sobie. Również ci rolnicy, którzy przekroczyli limity produkcji mleka, powinni pomyśleć o zmianie profilu swojej produkcji.
Pomoże im Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, który sfinansował program rozwoju chowu i hodowli bydła mięsnego i produkcji wołowiny kulinarnej w regionie pt. "Lubelska wołowina". Przygotowali go naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie pod kierownictwem prof. dr. hab. Zygmunta Litwińczuka, we współpracy z regionalnymi zakładami mięsnymi.
Dlaczego wołowina? Ponieważ jest to aktualnie jedyny deficytowy produkt żywnościowy na rynku UE, a konsumenci unijni coraz chętniej wybierają tę produkowaną metodami naturalnymi właśnie w Polsce. Dodatkowym argumentem jest atrakcyjna cena tego produktu. Co ciekawe, spożycie wołowiny systematycznie wzrasta również w naszym kraju.
Warto dodać, że inicjatywa skierowana jest zarówno do rolników chcących zostać producentami wysokiej jakości żywca wołowego, jak i do jego odbiorców, a więc do zakładów mięsnych, które z dostarczonego surowca wyprodukują markową wołowinę kulinarną o niepowtarzalnym smaku.
Trzon stanowić mają gospodarstwa o małej liczbie krów mlecznych, które nie są w stanie sprostać wymaganiom sanitarnym dla produkcji mleka. Chodzi o to, by przejście z jednego profilu na drugi przebiegało płynnie i "bezboleśnie" dla hodowcy. Gospodarstwa, które wyrażą chęć uczestniczenia w projekcie, objęte będą bezpłatnym doradztwem, m.in. w zakresie wyboru rasy mięsnej do krzyżowania, jak również zostaną przeszkoleni w zakresie technologii żywienia.
W trakcie zaplanowanego na 10 lat programu przeprowadzona będzie akcja informacyjno-szkoleniowa dla uczestniczących w nim hodowców, a następnie także kampania promująca mięsny smakołyk na rynku krajowym i europejskim. Celem ostatecznym będzie rejestracja produktu "Lubelska wołowina" pod unijnym znakiem Chronione Oznaczenie Geograficzne.
Inicjując prace nad programem, chcieliśmy, po pierwsze, wskazać naszym rolnikom nowe możliwości dochodu, a po drugie, połączyć tę niszową w Europie gałąź produkcji z promocją kulinarną regionu. Sukces tego przedsięwzięcia w dużej mierze zależy jednak od zainteresowania potencjalnych hodowców. Stąd też gorąco namawiam wszystkich do uczestnictwa w projekcie.
Żeby przestawić się na produkcję wołowiny, właściciele gospodarstw muszą spełniać odpowiednie warunki, o czym informują specjaliści ośrodka doradztwa rolniczego.
PROBLEM
Dla wielu rolników z Lubelszczyzny hodowla bydła mlecznego nie jest opłacalna.


