Samorządność centralnie sterowana
Postępujący proces dysfunkcjonalizacji systemu samorządowego w Polsce jest rezultatem działań administracji centralnej, która traktuje samorząd jak ciało obce. Dlatego konieczne jest wpisywanie do ustroju samorządu rozwiązań partycypacyjnych i konsekwentne animowanie ich w naszych lokalnych społecznościach - jest to jedyna szansa na zbudowanie trwałej i silnej pozycji samorządu terytorialnego w społeczeństwie.

Z Janem Grabcem, starostą legionowskim rozmawia Alicja Wejner
● W ostatnich latach często pojawiają się głosy na temat kryzysów w samorządzie albo kryzysu samorządności w ogóle.
- Myślę, że debata na ten temat wszystkim nam jest bardzo potrzebna. Zwłaszcza samorządowcy mają świadomość, że rola i pozycja samorządu bardzo się zmienia i są zaniepokojeni kierunkiem tych zmian. Mamy coraz mniej pieniędzy, zadania własne są krępowane nowymi "wytycznymi", a rządzący działają tak, jakby chcieli recentralizować wszystko, co się da. Coraz większa jest też biurokracja, a cała administracja niepokojąco się rozrasta, przy czym ilość nie przechodzi w jakość. Jesteśmy zmuszani przepisami prawa do wprowadzania absurdalnych procedur utrudniających życie mieszkańcom. Obawiamy się również ograniczeń możliwości inwestycyjnych samorządu, które już dostrzegamy w dokonanych zmianach przepisów i tych, które mogą nadejść. Samorząd terytorialny, który w czasie transformacji był jednym z filarów polskiego sukcesu, jest od 11 lat systematycznie "odsysany" z samorządności.

