Oszczędzać trzeba będzie w każdej dziedzinie
Podejmując decyzję o podwyżce podatków i opłat lokalnych, samorządy muszą brać pod uwagę wydolność systemu. Zbyt wysokie stawki spowodują, że mieszkańcy przestaną regulować zobowiązania, a dochody spadną.

Z Ryszardem Krawczykiem, przewodniczącym Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych, rozmawia Wioletta Kępka
● Czy sytuacja finansowa jednostek samorządu terytorialnego (JST) rzeczywiście jest tak zła, jak mówią samorządowcy?
- Sytuacja samorządów nie jest najlepsza. Widzimy to m.in. przy okazji zgłaszanych do regionalnych izb obrachunkowych (RIO) projektów budżetu. Generalnie, wszystkie samorządy ograniczają swoje wydatki. Próbują też rozkładać zobowiązania w dłuższej perspektywie, co widać m.in. podczas analizy i sprawdzania uchwał dotyczących wieloletnich prognoz finansowych. Samorządy wiedzą też doskonale, że 1 stycznia 2014 r. wchodzi w życie art. 242 i 243 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. W związku z tym niektóre jednostki w budżetach na 2013 rok próbują generować na siłę nadwyżkę budżetową. Z takimi sytuacjami spotykaliśmy się już zresztą w przypadku projektów budżetów na 2012 rok. Przejawia się to m.in. celowym wstrzymywaniem inwestycji po to, aby na koniec roku dysponować pewną kwotą niewykorzystanych środków, którą można zapisać jako nadwyżkę budżetową. Wiadomo, że tą nadwyżką, wraz z wolnymi środkami, które zostają z rozliczeń kredytów i pożyczek, można równoważyć wydatki bieżące. Zasada wynikająca z art. 242 ustawy o finansach publicznych mówi bowiem, że wydatki bieżące nie mogą być wyższe niż dochody bieżące powiększone o nadwyżkę budżetową i wolne środki z lat poprzednich. Te działania samorządów RIO już dostrzegają.

