Gaz z łupków wyzwala skrajne emocje
Jakich korzyści mogą spodziewać się społeczności lokalne w związku z wydobyciem gazu z łupków? Eksperci stawiają sprawę jasno: korzyści zależą od "gminnej" wyobraźni oraz firm wydobywczych. Społeczności lokalne zasługują na zapewnienie, że beneficja płynące z eksploatacji łupków nie są osiągane kosztem zdrowia ludzkiego, ochrony środowiska i bezpieczeństwa społecznego.
Kryzys na Ukrainie i dyskusja o bezpieczeństwie energetycznym Polski spowodowały, że w marcu br. rząd przyjął projekt uchwały, zapewniającej do 2020 roku wolną od podatku eksploatację złóż łupków. Przyjaznych inwestorom rozwiązań oczekują m.in. władze Kujaw i Pomorza, widząc w łupkach nadzieję na ożywienie gospodarcze regionu. - To jest żyła złota. Wystarczy przyjrzeć się państwom, które takimi złożami dysponują - przekonuje marszałek kujawsko-pomorski Piotr Całbecki. Zmiany wymaga przyjęta przez rząd w 2009 roku strategia "Polityka energetyczna Polski do 2030 r.", w której o gazie łupkowym nawet nie wspomniano. Niedobrze, że kwestie energetyczne rozproszone są w kilku resortach: za gaz łupkowy odpowiada resort skarbu, za politykę energetyczną - Ministerstwo Gospodarki, zespół energetyczny funkcjonuje w kancelarii premiera, a kropkę nad i może postawić Ministerstwo Środowiska.

