Życzenia sędziego Jerzego Stępnia z okazji Dnia Samorządu Terytorialnego

Fot. Krzysztof Wojda
Szanowni Państwo,
Miło wspomnieć pierwsze wybory lokalne sprzed 25 lat i entuzjazm, który towarzyszył odbudowie samorządu terytorialnego w tamtym czasie. Nie wszyscy wybrani wówczas radni i powołani przez nich wójtowie (burmistrzowie i prezydenci) wiedzieli od razu, czym mają zająć się w pierwszej kolejności, ale wszędzie dawała o sobie znać budząca się nadzieja, że oto naprawdę możemy, jako już wolni obywatele, wziąć pełną odpowiedzialność za swoje małe ojczyzny. Bierzemy swoje sprawy w swoje ręce - tak mawiał nieodżałowany prof. Jerzy Regulski. Jako Generalny Komisarz Wyborczy powiedziałem w telewizji w przeddzień tamtych pierwszych wyborów, że jutro obudzimy się w innej Polsce. I to też była prawda, choć oczywiście wyrażona z pewną emfazą, chyba jednak zrozumiałą, jeśli się uwzględni kontekst tamtego przełomu. Bo, w istocie, był to przełom o ogromnych skutkach - dla ustroju Rzeczpospolitej, jej gospodarki, a przede wszystkim dla procesu powrotu Polski do krajów cywilizacji zachodniej. Zawsze bowiem podkreślaliśmy, że przynależymy do kręgu cywilizacji zachodnioeuropejskiej i oto nadarzyła się nam wyjątkowa okazji ucieczki z obozu, w którym nas zamknięto - co prawda w najweselszym baraku, jak się pocieszaliśmy, ale z którego przez dziesięciolecia nie udawało nam się jako narodowej zbiorowości wydobyć.



