Jak gminy wspierają lokalny handel
Duża liczba lokalnych podmiotów gospodarczych oznacza dla gminy wysokie wpływy z tytułu podatków. Małe sklepy, zakłady usługowe i rzemieślnicze dobrze świadczą o regionie, mogą przyciągać turystów, a to kolejny finansowy zastrzyk dla gminy. Samorządy powinny więc na różne sposoby wspierać lokalną przedsiębiorczość. Niestety, nie jest z tym najlepiej, choć oczywiście można również znaleźć pozytywne przykłady wsparcia.
Dobrym przykładem dbania o małe lokalne firmy są Sierakowice w województwie pomorskim, znane jako gmina bez "Biedronki" i "Lidla". Władze lokalne konsekwentnie nie wpuszczają na lokalny rynek dużych sieciowych supermarketów. Nie ma tu ani jednego zagranicznego dyskontu. Ich brak nie oznacza, rzecz jasna, że nie ma gdzie zrobić codziennych zakupów. Mieszkańcy zaopatrują się w małych sklepach spożywczo-przemysłowych, których na terenie gminy jest około 140 i jest to liczba w zupełności wystarczająca. W wielu przypadkach są to firmy prowadzone przez całe rodziny. Ponadto działa duże targowisko.

