Bez pomocy państwa gminy górnicze sobie nie poradzą
Nieścisłe prawo i zmieniająca się wykładnia przepisów doprowadziły do kryzysu finansowego gmin górniczych. Konieczność zwrotu milionów złotych kopalniom postawi te samorządy na skraju bankructwa.

Z Bogdanem Taranowskim,
wójtem gminy Miedźna,
rozmawia Wioletta Kępka
Gminy górnicze muszą zwrócić spółkom wydobywczym nadpłacony podatek od nieruchomości. To ogromne środki, na zwrot których samorządów nie stać. Czy gminy górnicze stanęły przed widmem bankructwa?
- Problem gmin górniczych jest skomplikowany i boleśnie odczuwalny w samorządach, jeżeli chodzi o kondycję finansów publicznych. Sprawa trwa dość długo. Już w latach 90 ubiegłego wieku były wątpliwości, czy budowle podziemne, czyli m.in. budowle znajdujące się w wyrobisku górniczym, są przedmiotem opodatkowania podatkiem od nieruchomości czy też nie. Opinie ekspertów i sądów były rozbieżne, choć część zdecydowanie przychylała się do stwierdzenia, że te budowle podlegają opodatkowaniu. W tym kontekście warto przypomnieć wyrok NSA z 3 lutego 2006 r. (sygn. akt II FSK 656/05). W praktyce większość kopalń i przedsiębiorstw górniczych, jako podatnicy podatku od nieruchomości, składały deklaracje podatkowe uwzględniające budowle podziemne w tym podatku. W przypadku budowli jest to 2% wartości. Gminy na tej podstawie wyznaczały i pobierały podatek.

