zdrowie
Biurokracja fałszuje dane o otyłości Polaków
Od marca 2025 r. przychodnie, pod groźbą wstrzymania płatności, muszą raportować wagę, wzrost i nałogi pacjentów. Skutek? Do rządowych baz trafiają dane o fikcyjnych kilogramach i centymetrach. Eksperci alarmują: politykę zdrowotną państwa budujemy na zafałszowanych informacjach
Choć obowiązek mierzenia i ważenia pacjentów w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) wprowadzono teoretycznie już w 2019 r., to dopiero marzec 2025 r. przyniósł systemowe trzęsienie ziemi. NFZ zastrzegł, że brak zaraportowania parametrów antropometrycznych pacjenta (wagi i wzrostu) skutkuje techniczną blokadą możliwości sprawozdania świadczenia. Dla przychodni oznacza to jedno – brak zapłaty. Przepisy wydają się jasne: raz w roku pacjent musi zostać zważony i zmierzony, a w przypadku dorosłych – zapytany o nałóg tytoniowy. Nie musi to nastąpić na pierwszej wizycie, ale musi się wydarzyć. Praktyka zderza się jednak z teorią, zwłaszcza w szczycie sezonu infekcyjnego, tworząc patologiczny układ, w którym wszyscy wiedzą o fikcji, ale nikt nie może się z niej wycofać.
