wolność artystyczna
Sprawa Taco Hemingwaya. Prawnicy mówią o cenzurze
Ingerencja inspektora farmaceutycznego w treść utworu znanego rapera, który w swoją narrację wplótł wątek zakupu leku, to krok za daleko – uważają prawnicy. I przewidują, że sprawa wywoła zasadną dyskusję na temat wolności wypowiedzi
Na początku kwietnia główny inspektor farmaceutyczny wydał decyzję, w której uznał, że w jednym z utworów autorstwa rapera Taco Hemingwaya („Zakochałem się pod apteką”) pojawiła się niedozwolona reklama produktu leczniczego. Słowa, które zaniepokoiły GIF, ogniskują się wokół wątku dotyczącego próby zakupu przez bohatera utworu leku Solpadeine.
– Oczywiście wnosimy o uchylenie decyzji GIF – zapowiada w rozmowie z DGP pełnomocnik artysty, mec. Maciej Ślusarek z kancelarii SKP. W jego ocenie sąd, który będzie rozpatrywał odwołanie, zapewne odniesie się do kwestii wolności wypowiedzi i wskaże, jak daleko urząd może się posunąć, aby tej wolności nie naruszyć.
