wywiad
Mój projekt nie powstał w logice przewagi nad drugą stroną
Kazimierz Michał Ujazdowski: Obie strony politycznego sporu mają tendencję do tego, by myśleć o Trybunale Konstytucyjnym pod kątem „nasz” albo „nie nasz”. Ja wyraźnie mówię o rekonstrukcji, a nie zdobyciu, odzyskaniu ani tym bardziej przechwyceniu
Niedawno zaproponował pan projekt zmian w ustawie zasadniczej, nie ukrywając jednak, że na razie nie widzi pan szans na wprowadzenie tych rozwiązań w życie. Co do tego, że momentu konstytucyjnego nie ma, przekonana jest też większość ekspertów. Na ile ta dyskusja o zmianie konstytucji ma więc w ogóle sens?

Kazimierz M. Ujazdowski senator RP, profesor Uniwersytetu Łódzkiego
Kazimierz M. Ujazdowski senator RP, profesor Uniwersytetu Łódzkiego
Jestem świadom tego, jak ostry jest konflikt polityczny w Polsce. Jednocześnie moja propozycja zmiany konstytucji nie jest napisana w logice przewagi nad drugą stroną, tak jak to bywa w przypadku części „kompromisowych” projektów, które w rzeczywistości nie mają tego waloru. Wychodzi z założenia, że Trybunał Konstytucyjny zostanie odbudowany po pełnym resecie, za 2–3 lata, a zatem nowelizacja konstytucji następuje w momencie, w którym nie wiemy, kto będzie dysponował większością w parlamencie. I właśnie w tym sensie ten projekt jest uczciwy, bo zakłada odbudowę instytucji „za zasłoną niewiedzy”. Nie jest to więc próba „przechwycenia trybunału”, ale rzeczywista propozycja porozumienia.




