opinia
Kto naprawdę zapłaci za pracę studentów w sądach
Gdyby w okresie studenckim zaproponowano mi praktykę w sądach, za którą otrzymywałbym stałą pensję, i to istotnie wyższą od minimalnej krajowej, pewnie nie posiadałbym się z radości. Widać, że Ministerstwo Sprawiedliwości dysponuje gigantycznymi pieniędzmi, by wesprzeć studentów prawa. Ale czy sądy na to stać?
Od wielu tygodni trwa propagandowa ofensywa przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości głównie w mediach cyfrowych, w której z zaangażowaniem godnym zdecydowanie lepszej sprawy wychwalany jest koncept zatrudnienia studentów prawa na stanowiskach asystentów w sądach. Początkowo chciano, by byli to studenci III roku. Szczęśliwie decydenci albo się opamiętali, albo ktoś zwyczajnie podpowiedział, że student III roku prawa nie miał jeszcze nawet kontaktu z wiedzą o wszystkich przedmiotach proceduralnych, dlatego ostatecznie skończyło się na studentach IV roku.




