Delegacja sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli anachronizm ustrojowy, który czas znieść
Delegowanie sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości jest instytucją sprzeczną z art. 173 Konstytucji RP. Ani „budzącą wątpliwości”, ani „wymagającą ponownej oceny”, tylko sprzeczną i w związku z tym wymagającą zniesienia
Postawienie powyższej tezy wprost, bez akademickiego retuszu, wymaga uzasadnienia. Jest nim nie tylko analiza tekstu konstytucyjnego, lecz także logika ustrojowa, na której ten tekst się opiera, oraz kilkanaście lat orzecznictwa trybunałów europejskich, które tę logikę doprecyzowały w sposób niezostawiający wątpliwości interpretacyjnych.
Odrębność władzy sądowniczej
Artykuł 10 Konstytucji RP ustanawia klasyczny model trójpodziału władz oparty na ich rozdzieleniu i wzajemnym równoważeniu. Władza ustawodawcza powierzona jest Sejmowi i Senatowi, wykonawcza – Prezydentowi RP i Radzie Ministrów, sądownicza – sądom i trybunałom. Przepis ten wyznacza ramy ogólne. Artykuł 173 natomiast formułuje normę szczegółową i wzmocnioną: „Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”. Użycie w tym przepisie słowa „odrębną” nie jest stylistycznym powtórzeniem art. 10. Jest gwarancją o samodzielnym zakresie normowania. Odrębność, o której mowa w art. 173, oznacza, że władza sądownicza nie może być włączana w realizację zadań właściwych innym władzom – ani instytucjonalnie, ani funkcjonalnie.
W polskim systemie parlamentarno-gabinetowym bliskość między władzą ustawodawczą a wykonawczą jest strukturalnym założeniem ustrojowym – rząd pochodzi z parlamentu, przed nim odpowiada, przez niego może być odwołany. Tego rodzaju powiązania personalne i funkcjonalne są typowe dla systemów parlamentarnych i nie naruszają zasady podziału władz, bo wynikają z jego wewnętrznej logiki. Zupełnie inaczej kształtuje się jednak pozycja władzy sądowniczej. Jej odrębność jest właśnie reakcją na tę bliskość – zabezpieczeniem przed tym, żeby koalicja sprawująca władzę polityczną nie uzyskała wpływu na rozstrzyganie sporów prawnych. To nie jest przypadkowa asymetria. To jest architektura.




