wywiad
Problem małpek to problem społeczny. System kaucyjny nie jest na to receptą
Tomasz Suligowski: Zanim podejmiemy decyzję o włączeniu kolejnych frakcji opakowań do systemu kaucyjnego, musimy precyzyjnie przeanalizować rynkowe i operacyjne realia tego procesu. Zadbajmy o to, aby przy rozszerzaniu go o kolejne frakcje nie popełniać tych samych błędów
Ministerstwo klimatu zapowiedziało, że jednorazowe butelki szklane – tzw. małpki – wejdą do systemu kaucyjnego. Branża handlowa jest temu zdecydowanie przeciwna. Podziela pan jej obawy?

Tomasz Suligowski, prezes firmy OK Operator Kaucyjny
Tomasz Suligowski, prezes firmy OK Operator Kaucyjny
Tego typu decyzje powinny być poprzedzone rzetelnymi analizami. Wciąż pojawiają się uwagi dotyczące tego, co można było zaprojektować lepiej w obecnym systemie. Zadbajmy o to, aby przy rozszerzaniu go o kolejne frakcje nie popełniać tych samych błędów.
Co konkretnie należałoby zbadać przed podjęciem decyzji?
Każdy element łańcucha – od handlu, przez logistykę, po gospodarkę odpadami i recykling. Musimy najpierw jasno określić, po co w ogóle budujemy system kaucyjny. Nie po to, żeby zbierać śmieci, lecz by realizować cele gospodarki cyrkularnej oraz rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Problem małpek to problem społeczny, a system kaucyjny nie jest na to receptą. Przed wprowadzeniem nowej frakcji konieczne jest ustalenie, co się z tym szkłem stanie po zebraniu, jaki wpływ będzie miała ta decyzja na koszty handlu i operatorów oraz czy w ogóle osiągniemy to, co zakładaliśmy.




