bruksela
Kto naprawdę rządzi unijną dyplomacją?
Choć Kaja Kallas musi stale się oglądać na zdanie nieprzychylnych jej stolic, pozycja wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych jest podkopywana nie tylko z zewnątrz, lecz także przez inne unijne instytucje

Zaczęło się od wycieku niewiążącego dokumentu roboczego, którego autorem miał być rząd Francji. O wysuniętej przez Paryż koncepcji reformy Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ) rozpisywały się w czerwcu najważniejsze światowe media, w tym „Financial Times”.
Brytyjski dziennik skupił się jednak tylko na jednej z trzech propozycji Francuzów, a więc tej mówiącej o potencjalnej likwidacji służby, na której czele od 2024 r. stoi Kaja Kallas, i przeniesieniu jej zadań do Komisji Europejskiej (KE). Z tonu artykułu w „FT” można było wywnioskować, że za takim rozwiązaniem lobbuje nie tylko Paryż, ale i Berlin. Portal Politico sugeruje jednak, że w rzeczywistości Francuzi popierają skrajnie przeciwny wariant polegający na wzmocnieniu Kallas i samej ESDZ, w której powstanie przed laty mocno się



