transport
Kolejowa mapa budzi wątpliwości
W planie sieci kolejowej do 2050 r. pojawiły się zaskakujące propozycje, jak nowa linia z Warszawy do Lublina biegnąca naokoło przez Siedlce czy dublowanie istniejącej trasy z Krakowa do Wrocławia. Jak tłumaczy to CPK?
Zintegrowana Sieć Kolejowa, czyli rządowa mapa linii kolejowych do 2050 r., budzi wiele dyskusji. Plan mocno skrytykowało związane z poprzednim rządem stowarzyszenie „Tak dla CPK”. Wytyka m.in., że zmieniane są przebiegi uzgodnionych z UE kluczowych korytarzy europejskich (sieć TEN-T). Spółki Centralny Port Komunikacyjny i PKP Polskie Kolejowe odpowiadają, że zmiana tych tras w dokumentach unijnych nie powinna być problemem, choć może zająć kilka lat. Argumentują natomiast, że mapa jest efektem prawie dwuletnich analiz prowadzonych wspólnie z naukowcami, a w trakcie prac prowadzono szerokie konsultacje m.in. z samorządami, biznesem towarowym czy wojskiem. Urzędnicy wykorzystywali też narzędzia do prognozowania ruchu. Plan, w którym znalazło się ostatecznie 4,7 tys. km nowych linii kolejowych, ma zastąpić szykowany przez poprzedni rząd układ szprych kolejowych, które miały się zbiegać promieniście na nowym lotnisku w Baranowie. Obecny rząd uznał to za zbyt centralistyczny plan.




