prawo karne
Czemu tak naprawdę służą przepisy o znieważeniu prezydenta
Czy obecne regulacje zawarte w kodeksie karnym w sposób adekwatny chronią głowę państwa przed utratą autorytetu? Dyskusja na ten temat powraca na skutek wypowiedzi radnego, który nazwał Karola Nawrockiego „Shrekiem”
– To strzelanie z armaty do wróbla, a dla ludzi historia absurdalna – tak Szymon Osowski, prawnik i prezes zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, komentuje szeroko dyskutowaną ostatnio w mediach sprawę znieważenia prezydenta Karola Nawrockiego, która swój finał może znaleźć w sądzie. Dokonać miał tego radny PSL Wojciech Ślusarczyk, który zamieścił w mediach społecznościowych grafikę przedstawiającą pierwszą damę z komentarzem: „A Shrek gdzie?”, czyniąc bezpośrednią aluzję do męża Marty Nawrockiej.
Przypomnijmy, że w tym kultowym filmie animowanym, do którego nawiązał radny, pozornie gburowaty ogr zakochuje się w pięknej księżniczce. Ta jednak, na skutek rzuconego na nią zaklęcia, po zmroku również zamienia się w ogrzycę, czyli – jak sama o sobie mówi – zieloną „szkaradę”. Ostatecznie księżniczka Fiona akceptuje swoją prawdziwą naturę i wraz z wybrankiem rozpoczyna życie na bagnie.




