energia
Mniej pośpiechu w zielonej transformacji
Proces dekarbonizacji w UE będzie przebiegał nieco wolniej, niż zakładano – wynika z proponowanej przez Brukselę rewizji dyrektywy ETS. Ale ulga dla przemysłu jest odłożona w czasie, a w zamian komisarze chcą przeforsować bardziej warunkowy dostęp do instrumentów wsparcia
Wielkość puli uprawnień (EUA), na których opiera się system ETS, decyduje o dopuszczanym w jego ramach poziomie emisji oraz kosztach związanych z dwutlenkiem węgla. Podstawowymi założeniami systemu są: nałożenie kosztu na emitentów w objętych nim sektorach (obecnie są to: energetyka, ciepłownictwo, przemysł, a także transport lotniczy i morski), stworzenie rynku obrotu EUA oraz ograniczenie ich podaży stopniowo obniżanym limitem. Obecnie określone w ten sposób tempo redukcji emisji wynosi ponad 4 proc. rocznie (w stosunku do 2013 r. jako roku bazowego).




