Pokazać człowieka, nie pomnik
Nie przepadam za czarno-białymi postaciami, ludzie tacy nie są. Dlatego ocieplam czarne charaktery, a wśród pozytywnych bohaterów szukam cech, które ich uczłowieczą

Z Maciejem Pieprzycą rozmawia Konrad Wojciechowski
W której części Katowic pan się wychowywał?

Maciej Pieprzyca, reżyser filmowy i telewizyjny. Nakręcił m.in. głośne „Chce się żyć” i „Jestem mordercą” oraz serial „Idź przodem, bracie”. Od 11 lutego w Netflixie można oglądać jego najnowszy serial „Ołowiane dzieci” o epidemii ołowicy wśród dzieci
Maciej Pieprzyca, reżyser filmowy i telewizyjny. Nakręcił m.in. głośne „Chce się żyć” i „Jestem mordercą” oraz serial „Idź przodem, bracie”. Od 11 lutego w Netflixie można oglądać jego najnowszy serial „Ołowiane dzieci” o epidemii ołowicy wśród dzieci
Wychowywałem się w Tychach, chociaż pochodzę z Katowic. Przyszedłem na świat w Nikiszowcu, w dzielnicy, w której Kazimierz Kutz kręcił swoje sławne filmy. Kiedy byłem dzieckiem, rodzice postanowili się przeprowadzić do Tychów. No a później wróciłem na studia do Katowic i mieszkałem w tym mieście przez kilka lat.
Co pan pamięta ze swojego dzieciństwa – plotkowano po familokach i podwórkach o wpływie kopalń, hut i przemysłu ciężkiego na zdrowie zwykłego obywatela?
Mój tata nie pracował w kopalni, ale mieszkaliśmy w bloku górniczym. Wychowywałem się z kolegami, których ojcowie pracowali pod ziemią. Ale wówczas o tych sprawach mówiło się wyłącznie pozytywnie. Huta czy kopalnia to były dobrodziejki dla lokalnej społeczności. Bogate zakłady przemysłowe zapewniały pracę, organizowały przyzakładową opiekę przedszkolną, wczasy dla rodzin. Nikt się nie skarżył. Kult ciężkiej pracy jest mocno ugruntowany w archetypie śląskości. Praca, rodzina i religia to najważniejsze wartości.

