opinia
SAFE: czy mamy moment „whatever it takes?”
Wtekście „Niedomknięte sejfy” (DGP, 10 marca br.) prof. Grzegorz Kołodko przedstawił m.in. radykalną propozycję „nieortodoksyjnego sięgnięcia do rezerw” (w domyśle: rezerw walutowych NBP, ocenianych – przez niego – za nadmierne). Proponuje on mianowicie, by „posłużyć się operacjami wykupu przez NBP niektórych zobowiązań zewnętrznych Polski, co zmniejszając zadłużenie Skarbu Państwo, wyzwoliłoby konkretną pulę środków w budżecie”. „Moja propozycja jest jednoznaczna ze spadkiem rezerw i zarazem nieinflacyjna”. Twierdzi on przy tym, że „nie byłoby to sprzeczne z konstytucyjną zasadą niefinansowania deficytu rządu przez bank centralny”.
A jednak niekonstytucyjne!
Wbrew temu ostatniemu twierdzeniu proponowane działania jawnie łamałyby zasadę konstytucyjną. Profesor Kołodko przyznaje to sam, w dalszej części tekstu: „jeśli w celu sięgnięcia do rezerw NBP trzeba któreś (sic) regulacje prawne zmienić, to należy to uczynić. Od tego mamy rozum i demokrację. Jeśli prawo nie jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem, to trzeba zmieniać nie rozsądek, lecz prawo”.




