Przejście na CIT estoński - gdzie spółki popełniają błędy w sprawozdaniach finansowych
Jednostki, które wybrały ryczałt od dochodów spółek, mają problem nie tylko z bilansami sporządzonymi przed wyborem tej formy opodatkowania. Źle w nich ujmują też skutki tej zmiany
Pokazują to poniższe sytuacje. Przypomnijmy, że ryczałt od dochodów spółek, tzw. estoński CIT, to metoda rozliczeń CIT, która pozwala płacić podatek dopiero w momencie wypłaty zysku. Obecnie przepisy dopuszczają wybór tej formy opodatkowania w trakcie roku.
Trzeba jednak spełnić warunki określone w art. 28j ust. 5 ustawy o CIT. Zgodnie z tym przepisem firma może przejść na estoński CIT w trakcie roku obrotowego, jeżeli „na ostatni dzień miesiąca poprzedzającego pierwszy miesiąc opodatkowania ryczałtem zamknie księgi rachunkowe oraz sporządzi sprawozdanie finansowe zgodnie z przepisami o rachunkowości”.
Przykładowo, jeśli spółka, której rok obrotowy pokrywa się z kalendarzowym, chce przejść na estoński CIT od 1 maja 2026 r., to musi:
- na 30 kwietnia zamknąć księgi rachunkowe,
- do końca lipca sporządzić sprawozdanie finansowe za okres od 1 stycznia do 30 kwietnia – w tym czasie muszą je też podpisać osoba odpowiedzialna za księgi rachunkowe (główny księgowy) oraz członkowie zarządu (kierownik jednostki).
Z tymi sprawozdaniami jest wiele problemów, bo fiskus uważa, że brak terminowego podpisu pod takim sprawozdaniem powoduje nieskuteczne przejście na estoński CIT. A to może skutkować koniecznością dopłaty podatku (według klasycznego CIT) wraz z odsetkami.





