Kandydaci do Mordoru*, czyli o rekrutacjach w call center
Rekrutacja w call center to trudne zadanie. Aby zrekrutować pięć osób, trzeba przejrzeć ponad 200 CV, zadzwonić do 150 kandydatów, umówić na rozmowę ok. 100 z nich. Następnie pogodzić się z tym, że połowa nie przyjdzie na spotkanie, a pozostałych 80 proc. zrezygnuje w trakcie szkolenia lub zaraz po nim. Mamy pięć osób? To dopiero początek, bo potrzebujemy ich dziesięć razy tyle, a teraz mamy nowe wyzwanie: trzeba sprawić, by ci, którzy już z nami są, zostali. Czy można zaradzić takiej sytuacji?
Jak dotrzeć do odpowiednich kandydatów, zatrudnić ich, a potem zatrzymać w firmie z branży call center? To pytanie zadaje sobie codziennie przynajmniej kilkudziesięciu rekruterów. W Polsce jest obecnie około 500 firm z branży BPO, a to one najczęściej poszukują pracowników call center. W miastach, gdzie takich centrów jest najwięcej (Kraków, Warszawa, Wrocław), o konsultanta linii telefonicznej trzeba walczyć jak o informatyka. Często nie ma mowy o jakiejkolwiek weryfikacji - sam fakt, że mamy kogo zaprosić na rozmowę, jest powodem do zadowolenia. Poniżej lista działań, które pomogą przetrwać w tej dżungli.
1. Zdefiniuj grupę docelową
W masowych rekrutacjach często popełnianym błędem jest próba dotarcia do każdego. Jak większość zakrojonych na szeroką skalę prób, kończy się ona piękną katastrofą. Stojąc na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu ze stertą ulotek, możemy nie pozyskać ani jednego kandydata. Dlatego zanim zaczniemy szukać, zadajmy sobie pytanie: kto stanowi nasz potencjalny cel? Rozejrzyjmy się po firmie - kto należy do najbardziej lojalnych pracowników? Jakich osób jest w firmie najwięcej? Jacy kandydaci najczęściej odpowiadają na nasze ogłoszenia? Jakiej są płci, ile mają lat, czym się zajmują? Gdzie spędzają wolny czas? Co robią po pracy? Jakiego słuchają radia? Co czytają w sieci? Z jakich korzystają aplikacji? I najważniejsze - dlaczego są w naszym zespole? Warto porozmawiać z obecnymi pracownikami i kandydatami i nie szczędzić czasu na zbadanie tej grupy. To pomoże dostosować metody komunikacji i budować politykę wewnętrzną, która będzie sprzyjać zatrzymaniu pracowników w firmie.

