Gazeta Samorządu i Administracji 6/2004 z 15.03.2004, str. 22
Data publikacji: 30.06.2018
Ukryte oprocentowanie kredytów
Pożyczać w euro czy złotówkach?
Przygotowując się do zaciągnięcia kredytu w banku komercyjnym, samorządy zastanawiają się, czy lepiej jest pożyczyć w złotówkach, czy w niżej oprocentowanej walucie obcej: dolarach, euro, frankach szwajcarskich. Korzystniejsze kredyty walutowe są jednak podwójnie oprocentowane. Na te dylematy nakłada się skomplikowana sytuacja budżetu państwa skutkująca rozregulowaniem rynków finansowych.
Samorządy z roku na rok zadłużają się coraz bardziej. Wobec malejących środków budżetowych potrzebnych na inwestycje oraz niemożności wyegzekwowania większej pomocy ze strony państwa, częściej oglądają się w kierunku zewnętrznych źródeł finansowania. Nie jest to złe podejście, gdyż pytanie nie brzmi, czy się zadłużać, ale jak to zrobić, żeby osiągnąć zamierzony cel, nie naruszając przy tym przepisów ani nie stracić płynności finansowej. Innymi słowy, gdzie pożyczyć najtaniej i w jakiej walucie?
Zagadnieniom tym poświęcona była konferencja „Planowanie i finansowanie inwestycji samorządowych w świetle zmian w ustawie o finansach publicznych” zorganizowana 11-12 lutego br. przez TEB Consulting z Poznania.
Złoty przewidywalny, ale nie do końca
Zalety pożyczania w polskich złotych są jasne: klarowne oprocentowanie, stabilność i przewidywalność kursu, a także wielkości wszystkich rat. Efekt niepewności wynika jedynie z przyszłych stóp procentowych. W obliczu spadającego kursu złotówki, pojawiają się głosy, że Rada Polityki Pieniężnej może podnieść podstawowe stopy procentowe. Z tym, że wzrost będzie zapewne niewielki, może ćwierć, może pół procenta. Jednak w skali kilkumilionowej pożyczki budżet samorządu może spotkać przykra niespodzianka.
