Gazeta Samorządu i Administracji 6/2004 z 15.03.2004, str. 61
Data publikacji: 30.06.2018
Chcemy, żeby biblioteka znów była ważną społecznie instytucją
Rozmowa z ANDRZEJEM NOWAKOWSKIM, dyrektorem Instytutu Książki
• Mija drugi miesiąc, od kiedy rozpoczął swoją działalność Instytut Książki. Czym Instytut będzie się zajmował?
- U podstaw powstania Instytutu leży promocja książki i czytelnictwa. W kręgu naszych zainteresowań będą więc m.in. biblioteki. Z diagnozy społecznej, która jest punktem wyjścia dla naszej działalności, wynika, po pierwsze, że, co prawda, zmniejsza się liczba zamykanych wypożyczalni, ale ciągle rocznie znika około kilkudziesięciu placówek. Po wtóre, biblioteki są słabo zaopatrzone. Do roku 2000 liczba książek w polskich bibliotekach miała wartość ujemną, oznacza to, że więcej książek ubywało, niż przybywało. Pod tym względem znajdujemy się na szarym końcu Europy. Żeby zahamować regres w gromadzeniu nowych zbiorów w Polsce, według szacunków Biblioteki Narodowej, potrzeba około 20 milionów złotych rocznie. Trzecią, bardzo istotną sprawą, jest utrata poczucia, że biblioteka jest ważną instytucją życia społecznego. Poza tym potrzeba digitalizacji zbiorów, tworzenia biblioteki internetowej - to wszystko powoduje, że bibliotekami należy się zająć.
