Gazeta Samorządu i Administracji 8/2004 z 12.04.2004, str. 4
Data publikacji: 27.06.2018
Budżety samorządów pod rządami nowej ustawy
Od 1 stycznia bieżącego roku finanse gmin, powiatów i województw reguluje nowa ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Pierwsze trzy miesiące jej działania nie wskazują na istnienie w niej wielkich błędów systemowych. Pokazują natomiast, że stare nieścisłości i błędy w nowym systemie będą się tylko wyolbrzymiały.
Największa zmiana w nowej ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego polega na zwiększeniu roli wpływów z podatków dochodowych PIT i CIT w budżetach samorządów. Udziały w podatku od osób fizycznych zostały podwyższone w gminach z 27,6 proc. do 35,72, w powiatach z 1 proc. do 8,42 proc., a w województwach z 1,5 proc. do 1,6 proc. W podatku dochodowym od osób prawnych udziały wzrosły dla gmin z 5 proc. do 6,71 proc, dla powiatów z 0 do 1,40 proc., a dla województw z 0,5 proc. do 15,9 proc. Spowodowało to większe uzależnienie samorządów od koniunktury gospodarczej państwa i wykonania planu dochodów z tych podatków w budżecie państwa.
Pierwszy kwartał, pierwsze korekty
Pierwsze trzy miesiące obowiązywania ustawy nie przyniosły żadnych większych niespodzianek. Poza protestami województwa mazowieckiego, które przejściowo utraciło płynność finansową na skutek nieotrzymania należnych wpływów z udziałów w CIT (po przekazaniu naliczonych środków województwo odzyskało płynność), a także pojedynczymi przypadkami zmniejszonych niż zapowiadane wpływy - nie wydarzyło się nic nieprzewidywalnego. Oczywiście, nie uniknięto błędów, jednak na razie są one na tyle małe, że wszystkie daje się naprawić za pomocą przewidzianej na to w ustawie 2-proc. rezerwy.
Ministerstwo Finansów poinformowało, iż jest grupa 67 gmin i 9 powiatów, które tracą na ustawie więcej niż 5 proc. dochodów budżetowych. W stosunku do tych jednostek resort wszczął działania zapobiegawcze polegające na uruchomieniu wspomnianej rezerwy. Tak też uzgodniono na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, iż wyrównywane będą różnice powyżej 5 proc. (do poziomu 5 proc.). Ubytki znajdujące się w przedziale 0-5 proc. uznawane są za znajdujące się w granicach błędu statystycznego. Zresztą nie minął jeszcze trzeci miesiąc obowiązywania działania ustawy, więc wszystkie te dane bardziej opierają się na przewidywaniach niż na faktycznych efektach.
