RADNI KSZTAŁTUJĄ POLSKĘ
Poprawić jakość życia społeczności lokalnych
Zgodnie z zapowiedzią kontynuujemy cykl poświęcony radnym kadencji 2010-2014. Publikujemy ich wypowiedzi na tematy związane z działalnością samorządową, pracą, pokazujemy plany, sukcesy i kłopoty.
BOGUSŁAWA KRAKOWIAK
radna gminy Czosnów, woj. mazowieckie (bezpartyjna)
Mimo trudności jestem dobrej myśli
- Zostałam radną, by kontynuować działalność męża, który był radnym. Dzięki niemu znam problemy naszej miejscowości i całego okręgu. Mam trzy podstawowe cele i pragnę się zająć ich realizacją. Do mojego okręgu należą wsie: i . Ogromnym problemem jest tam zły stan większości dróg. Chcę też zadbać, by w tych miejscowościach powstały bezpieczne place zabaw dla dzieci. Na razie dzieci nie mają przestrzeni, gdzie mogłyby spędzać czas. Trzecią i najistotniejszą dla mnie sprawą jest ochrona środowiska. Nasze miejscowości leżą w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego, co powinno być dumą mieszkańców. Jednak skandaliczne zanieczyszczenie lasów świadczy o czym innym. Na domiar złego we wsi Cybulice Małe od 11 lat działa przetapialnia odpadów tłuszczowych. Truje glebę, serwuje niemożliwy do opisania odczuwalny przez cały rok smród, który latem staje się nie do wytrzymania. Nie mieści mi się w głowie, że taka firma może być na obszarze stanowiącym zielone płuca Warszawy. Gdy obejmowałam funkcję radnej, zdawałam sobie sprawę, że do końca 2011 r. z większością projektów trzeba będzie się wstrzymać ze względu na decyzje zatwierdzone przez radnych poprzedniej kadencji. Mimo to mamy na koncie pierwszy sukces - niebawem rusza remont jednej z głównych ulic w Cybulicach Małych. Często mówi się o braku funduszy na realizację celów, ale i na to znalazłaby się rada. Wielu mieszkańców mojego okręgu mieszka tu, jednak meldunek ma gdzie indziej i rozlicza się z urzędami skarbowymi, np. w Warszawie. Wiadomo, że z każdego urzędu skarbowego pewne kwoty trafiają do gmin, które wykorzystują je na drobne remonty czy odśnieżanie dróg. Gdyby udało się przekonać mieszkańców gminy Czosnów do zmiany meldunku, gminna kasa zyskałaby na tym - można by rozwiązać wiele problemów. Czy wszystko, o czym marzę jako radna, się uda? Nie wiem, ale nie obejmowałabym tej funkcji, gdybym nie była dobrej myśli.

