procedury
Interpretacje PIP mogą okazać się iluzją
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy wprowadza możliwość uzyskania indywidualnych interpretacji, które miały być tarczą dla firm. W praktyce to nowe rozwiązanie może okazać się pułapką, nie dając wnioskodawcom realnej gwarancji bezpieczeństwa w razie kontroli.
Zgodnie z ustawą z 11 marca 2026 r. inspektorzy pracy mogą wydawać interpretacje indywidualne dla pracodawców i pracowników opisujących faktyczny stan zatrudnienia. Mają one potwierdzać zgodność z prawem, choć pojawiają się wątpliwości co do ich skutecznej ochrony.
Anna Wiluś-Antoniuk, radczyni prawna i dyrektor działu prawnego LeasingTeam Group, zauważa, że interpretacje są dobrym instrumentem, jeśli strona wnikliwie opisze stan faktyczny, który zamierza urzeczywistnić w swojej działalności. Chodzi o to, w jaki sposób funkcjonuje przedsiębiorstwo lub jak precyzyjnie zamierza ono zorganizować współpracę. Należy to jednak zrobić bez ukrywania i koloryzowania rzeczywistości – absolutnie szczerze i otwarcie. W takich warunkach uzyskana interpretacja mocno chroni swojego adresata. Wtedy w przypadku ewentualnej kontroli nie ma się czego obawiać. Oczywiście pod jednym bezwzględnym warunkiem: jeśli pracodawca w praktyce wiernie spełnia to, co zostało przez niego zadeklarowane we wniosku o interpretację.
Krajowa Rada Doradców Podatkowych mówi z kolei wprost o iluzoryczności tego rozwiązania i wskazuje na liczne wątpliwości co do jego skuteczności. Organizacja tłumaczy, że ta iluzoryczność, wypływająca z doświadczeń wynikających z praktyki działania interpretacji na gruncie prawa podatkowego, wynika wprost z tego, że często zostaje stwierdzona niezgodność stanu faktycznego opisanego we wniosku ze stanem faktycznym ustalonym w toku postępowania wymiarowego. Są to podejmowane przez organ działania mające na celu ustalenie faktycznego wymiaru obowiązków, czasu pracy lub charakteru zatrudnienia pracownika. Inspektor będzie więc dogłębnie badał, jak świadczenie kontraktora jest faktycznie wykonywane w rzeczywistości, a nie w jaki sposób umowa zawarta z kontraktorem opisuje warunki jego wykonywania na papierze.
Zdaniem rady rozwiązanie to można łatwo zestawić z obowiązującymi regulacjami dotyczącymi interpretacji prawa podatkowego. Chodzi zwłaszcza o art. 14b par. 2a ordynacji podatkowej. Przepis ten wyłącza możliwość wydania interpretacji podatkowej w sprawach, w których mają zastosowanie regulacje mające na celu przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania, a które odnoszą się do nadużycia przepisów prawa podatkowego, prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej czy też podejmowania działań w sposób sztuczny lub wręcz bez uzasadnienia ekonomicznego. Tymczasem nowe rozwiązanie przewidziane w nowelizacji ustawy o PIP, umożliwiające recharakteryzację kontraktów b2b w kierunku uznania ich za stosunek pracy, w głównej mierze będzie opierać swoje zastosowanie właśnie na ustaleniach faktycznych inspektorów. ©℗
Patrycja Otto


