prawo pracy
Firmy biją na alarm: 30 dni to za mało
Projektowane przepisy o przejrzystości wynagrodzeń miały wzmocnić pozycję pracowników. Pracodawcy alarmują jednak, że projekt w obecnym kształcie może sparaliżować firmy – głównie przez krótki termin na odpowiedź na wnioski o informacje o płacach
Projekt ustawy z 12 grudnia 2025 r. wdrażający dyrektywę 2023/970 miał wzmocnić równość płac, ale art. 8 budzi kontrowersje: nakłada 30-dniowy termin na udzielenie pisemnych informacji o wynagrodzeniach, co może nadmiernie obciążać pracodawców.
Za mało czasu
Zarówno pracodawcy, jak i ministerstwa wskazują, że 30 dni to za mało – dyrektywa przewiduje dwa miesiące, a początkowy okres wdrażania systemów analitycznych wymaga więcej czasu.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii wprost apeluje o wydłużenie terminu na odpowiedź do dwóch miesięcy od złożenia wniosku, aby uniknąć nadmiernej presji administracyjnej i zakłóceń w bieżącym funkcjonowaniu firm, szczególnie tych o rozbudowanych i złożonych systemach wynagradzania. W podobnym tonie wypowiada się Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort przypomina też, że projekt przewiduje kary grzywny od 3 tys. do 50 tys. zł, które mogą być nakładane na firmy nie za złą wolę, lecz za organizacyjną niemożność wywiązania się z obowiązków.


