sondaż
Współpraca obronna raczej z Europą niż z Amerykanami
45,3 proc. Polaków opowiada się za rozwijaniem współpracy militarnej z europejskimi członkami NATO. Tylko 25,3 proc. uważa, że to sojusz z USA jest najważniejszy
W Polsce maleje przekonanie, że kluczowe znaczenie ma dla nas współpraca wojskowa ze Stanami Zjednoczonymi. Za najważniejszą uznaje ją jedynie 25,3 proc. obywateli – wynika z sondażu przeprowadzonego w ubiegłym tygodniu przez pracownię SW Research na zlecenie DGP. Znacznie więcej, bo 45,3 proc., opowiada się za rozwijaniem współpracy militarnej z europejskimi członkami NATO. Z kolei 14,1 proc. respondentów wskazuje na potrzebę zacieśniania relacji wojskowych z państwami regionu podzielającymi podobne spojrzenie na Rosję, takimi jak Finlandia, Rumunia, Szwecja czy kraje bałtyckie. 3,2 proc. badanych popiera zaś współpracę wojskową z Ukrainą.
Jednocześnie opinie Polaków na temat wiarygodności USA jako sojusznika pozostają podzielone. Z badania wynika, że 40,8 proc. respondentów nadal ufa Amerykanom, podczas gdy 41,4 proc. nie uważa Stanów Zjednoczonych za wiarygodnego partnera. Czynniki demograficzne, takie jak: wiek, płeć, miejsce zamieszkania czy poziom dochodów, nie miały istotnego wpływu na udzielane odpowiedzi.
Zamieszanie wokół decyzji Trumpa
Wyniki te wydają się spójne z ewoluującą sytuacją międzynarodową. Choć po wcześniejszych wątpliwościach dotyczących obecności wojsk USA nad Wisłą Donald Trump zapowiedział pod koniec ubiegłego tygodnia, że do Polski trafi dodatkowych 5 tys. żołnierzy, eksperci podchodzą do tych deklaracji z dystansem.
– To była decyzja polityczna, a nie strategiczna. Strategiczne kierunki zostały już zapisane w strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, a jej założeniem jest stopniowe ograniczanie amerykańskiej obecności militarnej w Europie – zauważa w rozmowie z DGP Magdalena Górnicka-Partyka, analityczka polityki amerykańskiej.
Według niej Trump zdecydował się na taki ruch w związku z chaosem wokół decyzji o wstrzymaniu rotacji 4 tys. żołnierzy do Polski, który wynikał nie tylko z nacisków strony polskiej, ale przede wszystkim z napięć w Kongresie. – Tam, po stronie Polski lub w kontekście żądań wyjaśnień, wypowiadali się kongresmeni obu partii, zarówno republikanie, jak i demokraci. W obliczu zbliżających się wyborów połówkowych do Kongresu wchodzenie w otwarty konflikt z legislaturą jest dla prezydenta dość ryzykowne – dodaje Górnicka-Partyka.
USA uciekają z Europy
Przedstawiciele administracji Trumpa nie ukrywają przy tym swoich długoterminowych planów. Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO w Helsingborgu sekretarz stanu Marco Rubio podkreślał, że po przeprowadzeniu przeglądu uwzględniającego szersze zobowiązania USA liczba amerykańskich żołnierzy w Europie ma zostać zmniejszona z obecnych 80 tys.
Dokładna skala ewentualnych redukcji pozostaje niejasna ze względu na sprzeczne sygnały płynące z Białego Domu. – W ramach sojuszu panuje jednak pełne zrozumienie, że obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych w Europie zostanie dostosowana – stwierdził Rubio, zaznaczając, że USA prowadziły rozmowy na ten temat z europejskimi członkami NATO. – Nie twierdzę, że będą tym zachwyceni, ale z pewnością są tego świadomi. Stany Zjednoczone mają zobowiązania w regionie Indo-Pacyfiku, na Bliskim Wschodzie oraz na półkuli zachodniej – dodał.
Wzmocnić wschodnią flankę NATO
Polska regularnie zabiega o wzmocnienie obecności wojsk amerykańskich nad Wisłą. – Jeżdżąc do Waszyngtonu, przekonywaliśmy, że zanim Polska weszła do NATO, wschodnią flankę Sojuszu stanowiły Niemcy. Dlatego tak duża jest obecność wojsk amerykańskich właśnie tam, w tym baza w Ramstein. Jednak po rozszerzeniu NATO i przesunięciu granicy na wschód sytuacja się zmieniła. Od dawna argumentujemy więc, że obecność wojsk w Polsce powinna być większa – mówiła w rozmowie z DGP Joanna Kluzik-Rostkowska, przewodnicząca delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.
To była decyzja polityczna, a nie strategiczna. Strategiczne kierunki zostały już zapisane w strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych
Jednocześnie coraz więcej uwagi – co mogło mieć wpływ na wyniki sondażu – poświęca się w kręgach decyzyjnych także współpracy z państwami europejskimi. Podczas niedawnej wizyty w Gdańsku, w której uczestniczył prezydent Francji Emmanuel Macron, zobowiązano się do pogłębienia współpracy strategicznej, co stanowi kontynuację traktatu z Nancy z 2025 r. Kluczowym elementem tych ustaleń ma być objęcie Polski francuskim parasolem nuklearnym. Z kolei 27 maja ma dojść do podpisania traktatu obronnego między Polską a Wielką Brytanią. ©℗

Czy Stany Zjednoczone są wiarygodnym sojusznikiem Polski?
Czy Stany Zjednoczone są wiarygodnym sojusznikiem Polski?
Karolina Wójcicka
Dziennikarka międzynarodowa DGP, współautorka podcastu Bliski Świat




