rozmowa
Prezydent naraża służby na szwank
Czarzasty: Publikacja aneksu do raportu WSI może zagrozić bezpieczeństwu państwa. Żadne służby nie będą nas poważnie traktowały, jeśli ujawniamy swoich agentów
Dlaczego publikacja aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych jest pana zdaniem zagrożeniem dla państwa? Wysłaliście prezydentowi, jak pan marszałek powiedział, „jajko z niespodzianką”.

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
To jest poważna sprawa, którą nie można się tak po prostu bawić. Marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska odesłała paczkę od prezydenta, nie otwierając jej. Minister Marek Siwiec w moim imieniu odesłał ją 25 maja. Porozmawiajmy o tym chwilę poważnie. Raport i zapewne aneks to ujawnianie sytuacji związanej z polskim wywiadem. Nazwiska, które są w aneksie, są zanonimizowane, ale występują tam w określonym kontekście. Naprawdę jest tak, że służby innych krajów, które czytają te dokumenty, wiedzą, co to za nazwiska. Potrafią to wywnioskować z kontekstu. Swego czasu, jak został upubliczniony pierwotny raport, część studentów arabskich, którzy studiowali w Polsce, a potem wyjechali do swojego kraju, a współpracowali z naszym wywiadem, zginęła, po prostu została zabita. Teraz powstaje takie pytanie, czy jeżeli świat jest niebezpieczny, mamy wojnę w Ukrainie, a agenci innych służb dostaną informację, że ujawniamy tajne dane, to będą z nami współpracować i traktować nas poważnie. Czy nie będą się obawiać, że za dwa lata coś zostanie upublicznione? To jest polska racja stanu, prezydent musi to wreszcie zrozumieć. Jeżeli tego nie zrozumie, to weźmie za to wszystko odpowiedzialność.




