życie publiczne
SLAPP po polsku. Nowe przepisy mogą niewiele zmienić
Pozwy SLAPP nie znikną. Nowa ustawa chroni tylko przed sprawami cywilnymi. Tymczasem do uciszania dziennikarzy i aktywistów nadal można wykorzystywać art. 212 kodeksu karnego o zniesławieniu
Sądy dostaną nowe narzędzie do walki z tzw. pozwami SLAPP, których celem jest zastraszanie i uciszanie dziennikarzy, aktywistów, związkowców lub innych uczestników debaty publicznej. Ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta.
Organizacje pozarządowe i prawnicy zgodnie oceniają, że to krok w dobrą stronę. Jednocześnie zwracają uwagę, że przepisy są pełne luk. Nie rozwiązują wszystkich problemów – jednym z większych są pozwy o ochronę reputacji, które dalej będzie można składać.
Nowe regulacje będą też na pewno omijane. Zamiast pozwów cywilnych dziennikarze i aktywiści mogą spodziewać się zawiadomień o wszczęciu spraw karnych o zniesławienie. Nowe przepisy obejmują bowiem wyłącznie postępowania cywilne.
Nowe sposoby na SLAPP
Ustawa o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej (dalej jako ustawa anty-SLAPP) realizuje dyrektywę 2024/1069. Nie będzie jednak stosowana automatycznie. Sąd najpierw oceni, czy powództwo rzeczywiście zmierza do tłumienia debaty publicznej, czy służy jedynie ochronie dóbr osobistych.




