Firmy przenoszą wymagania ESG na swoich dostawców i zaostrzają warunki współpracy
Duże organizacje coraz częściej wymagają od partnerów biznesowych udziału w ratingach zrównoważonego rozwoju, takich jak EcoVadis. Dla części z nich niski wynik oznacza konieczność wdrożenia planu naprawczego, a czasem nawet ryzyko utraty kontraktu. ESG przestaje być więc elementem wizerunkowym i staje się jednym z praktycznych narzędzi oceny ryzyka.
EcoVadis jest jedną z najczęściej wykorzystywanych platform ratingowych oceniających firmy pod kątem praktyk środowiskowych, społecznych, etycznych i zarządczych. Wynik ma formę punktową oraz medalową, co pozwala szybko porównywać kontrahentów i oceniać poziom ryzyka współ pracy.
W związku z tym, że presja na wdrażanie ESG rośnie zarówno ze strony regulatorów, inwestorów, jak i klientów biznesowych, udział w takich ocenach coraz częściej przestaje być opcjonalny. Firmy wymagają od dostawców nie tylko samego uczestnictwa w procesie ratingowym, lecz także osiągnięcia określonego poziomu punktowego.
Filtr w relacjach z partnerami biznesowymi
W zależności od polityki wewnętrznej i oczekiwań klienta czasem sam fakt pozytywnej oceny dostawcy w EcoVadis jest wystarczającym potwierdzeniem dojrzałego modelu zrównoważonej organizacji, niezależnie od uzyskanej punktacji. Jednak częściej można spotkać się ze sprecyzowanymi oczekiwaniami, np. jeśli punktacja jest poniżej 45, oznacza to wprowadzenie akcji naprawczych u dostawcy z dwu tygodniowym czasem realizacji, a jeśli przekracza 65, wówczas ocena, która ma ważność 1 roku w EcoVadis, dla klienta ważna jest przez dwa lata. ESG staje się więc jednym z kryteriów wyboru dostawców, obok jego oceny, jakości i terminowości.




